Księga zabaw

Zapowiada się fantastyczna zabawa, prawda?

Dziękujemy za zapoznanie się z naszą Księgą zabaw, którą opracowaliśmy, ponieważ naprawdę zależy nam na Waszym „weselu doskonałym”. I potrafimy tego dokonać!

Zaproponowaliśmy zabawy przeznaczone specjalnie dla Państwa Młodych, dla Gości, jak i opcje mieszane. Oznaczenia poszczególnych zabaw mają zadanie ułatwić ich ostateczny wybór, określić faworytów lub sprawnie odrzucić te z zabaw, które nie zgadzają się z Waszymi oczekiwaniami.

To ważne!

Każdą z zabaw mieliśmy przyjemność organizować wiele razy. Wiemy, jak sprawdzają się „na żywym organizmie”. Dlatego… pytajcie! Chętnie się spotkamy, by omówić wszelkie drobiazgi.

Młodą Parę Prowadzący sadza na krzesłach, które są ustawione plecami względem siebie. Młodzi nie mogą ani się widzieć, ani ze sobą komunikować. Wręczona zostaje Pani Młodej tabliczka z napisem „JA” z jednej strony i „ON” z drugiej. Pan Młody otrzymuje swoją z napisami: „JA” i „ONA”. Przy ich użyciu Młodzi będą udzielać odpowiedzi na pytania zadawane przez Prowadzącego, np.:

Celem tej zabawy jest sprawdzenie, jak dobrze Państwo Młodzi się znają i czy są zgodni w swoich odpowiedziach. Bywa śmieszne, kiedy na kilka pytań ona wskazuje na niego, a on na nią…

Prowadzący zaprasza do zabawy maksymalną liczbę osób i ustawia ich w szeregu, zwanym „wagonikami”. Ważnym elementem zabawy jest mianowanie na maszynistkę Młodą Panią, ponieważ jej będzie zdecydowanie łatwiej zachęcić opieszałych gości, by stworzyli kolejny wagonik. To właśnie ona otrzymuje kierownicę i gwizdek, a Prowadzący ozdabia pasażerów perukami, czapkami i innymi gadżetami. Kiedy wszystko jest gotowe, czas na piosenkę „Jedzie pociąg z daleka…”, w rytm której poruszają się maszynistka z kolejnymi składami pociągu.

Do tej zabawy Prowadzący zaprasza od pięciu do dziesięciu ochotników – chętnie mężczyzn, którym we krwi hulają już promile. Bo te, jak powszechnie wiadomo, zwiększają odwagę, spryt i przedsiębiorczość… Zadaniem graczy jest, jak najszybsze przyniesienie fantów wymienianych przez Prowadzącego. Zabawę zaczyna się od najprostszych fantów, takich jak: zapalniczka, zegarek, szminka, pasek od spodni, buty. Następnie trudność rośnie: dzban, koszula, świeca, skarpetka… Osoba, która ostatnia doniesie przedmiot, odpada z gry. Im mniej uczestników, tym wyższy poziom trudności zdobycia fantów i tylko wyobraźnia Prowadzącego może być tu granicą. Aby zabawa miała swój punkt centralny, skupiający obserwatorów, fanty powinny być znoszone w jedno miejsce np. na środek sali lub obok stołu Młodej Pary.

Na środku sali ustawia się dwa rzędy odwróconych do siebie plecami krzeseł, np. 12 krzeseł – czyli po 6 z każdej strony. Prowadzący zaprasza do zabawy o jedną osobę więcej od liczby krzeseł, w tym przypadku byłoby to 13 gości. Zadanie polega na krążeniu wokół krzeseł i jak najszybsze zajęcie miejsca natychmiast po wyłączeniu muzyki. Kto nie zdąży – odpada z zabawy, a liczba krzeseł jest stopniowo pomniejszana. Finał to dwie osoby krążące wokół jednego krzesła. Kto usiądzie – wygrywa

Tradycyjna, taneczna zabawa weselna, w której udział biorą Państwo Młodzi i goście. Na krzesłach zasiadają świadkowie z koszykami na pieniądze. Goście muszą bowiem zapłacić za taniec z Panem lub Panią Młodymi, jednocześnie odbijając swojego poprzednika. Zabawa nabiera rumieńców w chwili, kiedy chętnych jest wielu, a wspólny taniec w związku z tym staje się coraz krótszy. Warto, by Prowadzący przypominał weselnikom na jaki cel zbierane są pieniądze, np. na zakup wózka dla pierwszego dziecka.

Bardzo stara, grzeczna i nadal ciesząca się dużą popularnością zabawa, w której może wziąć udział kilka par. Każda z nich dostaje jabłko z przywiązanym sznurkiem. Zadaniem pań jest trzymanie sznurka z bujającym się na jego końcu jabłkiem. Panowie natomiast muszą w jak najkrótszym czasie zjeść owoc bez użycia dłoni.  Sznurki powinny być jedna- kowej długości, a im dłuższe – tym sztuka zjedzenia jabłka jest trudniejsza. Goście weselni zagrzewają uczestników zabawy do zaciekłej walki okrzykami bojowymi.

Do tej zabawy prowadzący wybiera klika par. Każda z nich losuję karteczkę, na której jest napisana jakaś dyscyplina sportowa. Zadaniem uczestników jest ciekawe przedstawienie wylosowanej dyscypliny podczas tańca i sprawienie żeby goście weselni odgadli, z jakim sportem kojarzą im się prezentowane figury taneczne. Na karteczkach mogą być takie dyscypliny, jak np.:

Prowadzący zaprasza do zabawy odważnych panów i ustawia ich np. przy stole Państwa Młodych. Tam, na umówiony sygnał muszą, jak najszybciej wypić po kieliszku wódki, a następnie rozpocząć bieg po nagrodę. Najpierw dobiegają do wcześniej ustawionych pionowo przez Prowadzącego kijków, opierają się o nie czołami i okrążają je pięciokrotnie. Potem pozostaje im dobiec do Pani Młodej, która stoi na drugim końcu sali z nagrodą.

Zabawa dla Państwa Młodych ku uciesze wszystkich gości. Prowadzący wcześniej ukrył w balonikach karteczki z różnymi komendami. Pan i Pani Młodzi pięciokrotnie i na przemian przekuwają losowo wybrane baloniki, a następnie odczytują głośno, co wylosowali. Jednocześnie zobowiązują się do wykonywania opisywanych czynności przez trzy miesiące małżeńskiego życia. Propozycja haseł wypisywanych na karteczkach:

Jest to jedna z popularniejszych weselnych zabaw, która nadal wzbudza wiele pozytywnej energii i salwy śmiechu obserwatorów. Prowadzący zaprasza 9 osób różnej płci, które wcielają się w kolejne role: 4 koła karety, 2 konie, 1 woźnica, Król (Pan Młody) i Królowa (Pani Młoda). Każdy jest poinformowany, kogo gra. Zabawa weselna polega na bardzo szybkim reagowaniu na słowa, opisujące poszczególne części lub osoby z karety. Kiedy usłyszy się postać, jaką się gra – należy wstać i obiec szybko krzesło, na którym się siedzi. Za niezareagowanie na słowo dostaje się karę, np.: karne wypicie kieliszka wódki bez popitki lub zjedzenie z uśmiechem plastra cytryny.

Instrukcje:

Na słowo kareta muszą zareagować aż 4 części, bo kareta to: woźnica + koła + król + królowa.

Na słowo zaprzęg reaguje 5 części, czyli: woźnica + koła + król + królowa + konie.

Wersja 1 – dłuższa zabawa

Dawno, dawno temu żyli sobie król z królową. Mieli konie, karetę i woźnicę. Kiedyś król zawołał woźnicę i tak mu powiedział: „Woźnico, zaprzęgaj konie do karety, bo królowa chce pojechać na spacer”. Posłuszny woźnica poszedł i zapiął konie do karety. Kiedy król z królową wsiedli do karety, król zawołał: „Woźnico daj koniom znak do jazdy”. I pojechali. Para królewska jedzie w swej pięknej karecie przez okolicę, nagle prawy koń okulał, lewemu koniowi nic się nie stało. Przestraszony król zawołał: „Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico, sprawdź, co się stało”. Królowa ze strachu zemdlała, a woźnica znalazł w kopycie prawego konia gwóźdź i go wyciągnął. W kopycie lewego konia nie znalazł nic. Po chwili zniecierpliwiony król zwraca się z pytaniem do woźnicy: „Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico czy wszystko w porządku?” Woźnica odpowiada, że tak. Siada na koźle i daje koniom znak do jazdy. Para królewska w swej pięknej, złotej karecie jedzie dalej. Po chwili król wychyla się z okna karety i mówi do woźnicy: „Woźnico, woźnico, mój drogi woźnico, zatrzymaj konie, bo królowa chce zaczerpnąć świeżego powietrza”. Woźnica zatrzymuje konie i kareta staje. Po chwili z karety wysiada król i królowa. Nagle w oddali słychać grzmot – zaczyna padać deszcz, wszyscy są mokrzy, nie ma co czekać – król zarządza powrót na zamek. Po przybyciu na zamek konie zatrzymują się i król i królowa wysiadają z karety. Król woła do woźnicy: „Woźnico, mój drogi woźnico wyprzęgnij konie i odstaw karetę”. Zadowolona i szczęśliwa królowa pyta po chwili: „Woźnico czy odstawiłeś konie i karetę?” Woźnica odpowiada, że tak. „Dziękuję ci woźnico, mój drogi woźnico” – odpowiada królowa.

Wersja 2 – krótsza zabawa

Dawno, dawno temu żył sobie Król i Królowa. Król i Królowa ze swoim woźnicą bardzo lubili jeździć swoją karetą. Kareta miała 4 koła: prawe przednie, lewe tylne, lewe przednie i prawe tylne. Lewy koń był biały, a prawy koń był czarny. Pewnego dnia Królowa rzekła do swego Króla: „Królu mój, Królu mój wspaniały, Drogi Królu, powiedz woźnicy żeby przygotował konie i sprawdził koła, bo na ostatnim spacerze był problem z prawym tylnym kołem”. Woźnica zaprzągł konie i karetę. Sprawdził prawe tylne koło, rzucił okiem na lewe przednie koło, potem rzekł do Króla: „Królu mój, nasz wspaniały Królu, najukochańszy Królu, kareta i konie są gotowe”. Królowa z Królem wsiedli do karety i pojechali na piękną łąkę. W pewnym momencie Królowa rzekła do Króla: „Usiądź sobie Królu, kochany Królu, mój ty najukochańszy Królu. Powiedz woźnicy, by nakarmił oba konie i przygotował karetę na następny dzień abyśmy mogli wybrać się jeszcze raz sami”. Król rzekł do Królowej: „Królowo moja, moja kochana Królowo, kocham Cię moja Królowo i dał jej słodkiego całusa.”

W tej odważnej zabawie uczestniczą minimum dwie pary (może być ich oczywiście więcej), o których wiemy, że mają poczucie humoru. Prowadzący zawiązuje panom opaski na oczach, a na paniach zaczepia po 10 spinaczy. Następnie partnerki zamieniają się miejscami i wtedy nieświadomi tego panowie zostają poinformowani, że mają zadanie, by w jak najkrótszym czasie zdjąć wszystkie dziesięć spinaczy z nowych partnerek.

Oczepiny to wielopokoleniowy zwyczaj, który jest symbolicznym podkreśleniem rozstania się przez Parę Młodą ze stanem panieńskim i kawalerskim. Obrzędowi towarzyszą różne zabawy, wśród których najpopularniejsze jest rzucanie welonem i muszką. Zabawa polega na tym, że Pani Młoda stoi w środku kółka utworzonego z trzymających się za dłonie i krążących w rytm muzyki dziewcząt stanu wolnego. Następnie zdejmuje z głowy swój ślubny welon i z zamkniętymi oczami rzuca go za siebie. Zgodnie z tradycją, panna, która złapie welon, w ciągu roku również weźmie ślub. Podobny rytuał odbywa się w przypadku Pana Młodego, który w kręgu kawalerów pozbywa się muszki (lub krawata) i również z zasłoniętymi oczami wyrzuca ją za siebie, wyznaczając kolejnego Pana Młodego do ożenku.

Do zabawy Prowadzący zaprasza 10 panów, których sadza na krzesłach ustawionych w dwóch rzędach po 5 miejsc. Zabawa polega na szybkim wykonywaniu zadanej czynności kolejno przez wszystkie osoby w rzędzie. Osoba, która wykona już zadanie, klepie następną w ramię, jako znak, że teraz ona może wykonywać tę samą czynność. Wygrywa zespół, który szybciej skończy. Czynności mogą być różne, np.:

Prowadzący zaprasza 3-4 ochotników do udziału w jednej z najstarszych zabaw weselnych. Zadaniem uczestników jest obranie jabłka w ciągu 1 minuty, w taki sposób, aby skórka była jak najdłuższa. Podczas wykonywania zadania goście dopingują, odliczając czas. Wygrywa ta osoba, która będzie miała najdłuższą skórkę z jabłka.

Do tej zabawy Prowadzący zaprasza cztery pary, które są w związku. Wśród mężczyzn znajduje się Pan Młody, a wśród kobiet Pani Młoda. Zabawa polega na rozpoznaniu swojego partnera poprzez dotyk części ciała z zasłoniętymi oczami. U mężczyzny może to być klatka piersiowa, łydka, pośladki, a u kobiet: kolanko, usta, bardzo rzadko piersi oraz pośladki. Pary ustawiają się naprzeciw siebie, w dwóch rzędach. Panowie, przechodząc po kolei w jedną ze stron dają możliwość zapoznania się wszystkim uczestnikom zabawy. Para, która się rozpozna przechodzi na bok i może odsłonić oczy. I spokojnie czeka na pozostałych, a tym samym na koniec zabawy.