Te przełomowe „trzy kroki” odmienią oblicze muzyki na weselach!

Amerykańscy naukowcy odkryli trzy kroki, które wystarczą, by osiągnąć optymalnie najlepszą muzykę na każde wesele.

Zespoły muzyczne czują realne zagrożenie… Sprawdź dlaczego!

Wiedziałeś, że…?

Bardzo łatwo jest zniszczyć całe wydarzenie przez zły dobór muzyki. Podobnie, jak w filmie jest ona elementem budującym całość i podkreślającym nastrój. Warto zatem pamiętać, że odpowiednia muzyka powinna akcentować konkretne elementy wesela.

W tym tekście postaramy się odpowiedzieć na pytania: Czy istnieje najlepszy rodzaj muzyki i czy powiedzenie, że „gdy coś jest do wszystkiego, to jest do niczego” ma odzwierciedlenie w przypadku muzyki na wesele?

Można śmiało założyć, że uniwersalny rodzaj muzyki po prostu nie istnieje. W końcu wujek Staszek lubi posłuchać czegoś innego niż mieszkający na co dzień w Hongkongu kuzyn Tomek. Ale jednak…

Jednak są pewne zespoły, a nawet konkretne piosenki, które wydają się podobać  większości ludzi…

I tego się trzymajmy!

Amerykańscy naukowcy i ta ruda, co dla nich tańczy…

Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że po suto zakrapianej imprezie wszyscy prędzej czy później zaczynają śpiewać disco polo.

Hm… Niestety z żalem przyznajemy, że nie było żadnych badań, a mityczni, amerykańscy naukowcy zapewne nie interesowaliby się gustem muzycznym statystycznego, polskiego imprezowicza. Ale trzeba przyznać, że istnieje reguła, w myśl której po alkoholu do rytmów disco polo bujają się nawet zatwardziali przeciwnicy gatunku. Musimy jednak pamiętać, że wesele to nie domówka, gdzie obligatoryjnie każdy musi wrócić do domu pod wpływem promili. Bo na przyjęciu weselnym mamy do czynienia również z osobami, które pozostają trzeźwe do końca.

Dlatego pomysł zbudowania playlisty tylko w oparciu o rytmy polskiego disco może być posunięciem ryzykownym. Owszem, kilka tego typu kawałków na pewno ucieszy starszych i młodszych wujków, ale generalnie disco polo odsuwane jest powoli do lamusa, a na weselach pojawia się bardziej zróżnicowana muzyka.

Dobry DJ swoje wie!

Dobry DJ, przygotowując muzykę na wesele musi wiedzieć o tych niuansach. W końcu babcia Jadwiga raczej nie zatańczy do rapu, a licealistkę Marzenę najprawdopodobniej nie porwie do zabawy dyskografia Zuli Pogorzelskiej.

Kolejna istotna sprawa to wspomniane wcześniej „akcentowanie konkretnych elementów wesela”. Bo przecież oczywiste jest, że inna muzyka sprawdzi się do tańca, a inna do tzw. „kotleta”, kiedy goście zajmują się spożywaniem weselnych posiłków. A już zupełnie inne tło muzyczne potrzebne jest podczas weselnych zabaw.

Czy czuje pani cza-czę?

Do weselnych tańców potrzeba energii, której stały dopływ może zapewnić tylko odpowiednio dobrana muzyka. Co ważne, musi tu być miejsce i dla skocznych kawałków do szybkiego i energicznego tańca, jak i dla ballad, dzięki którym zatańczyć będzie można „wolnego”. Świetnym wyborem, aby rozkręcić parkiet wydaje się być Conga – Miami Sound Machine. Kawałek ma w sobie wręcz hektolitry energii i na pewno poderwie do tańca zapatrzonych póki co w swoje talerze weselników. Pamiętajmy jednak, aby różnicować muzykę. Dlatego warto też pokusić się o takie ponadczasowe hity, jak Black or White Michaela Jacksona czy It’s My Life Jona Bon Jovi.

A teraz idziemy na jednego…

Weselne zabawy, a także okresy odpoczynku od tańca uprzyjemni zestaw zróżnicowanej muzyki, która jednocześnie zaspokoi różne gusta muzyczne gości. Tu muzyka też musi idealnie komponować się z sytuacją. Jako pierwszy „do kotleta” niech zagra Eric Clapton i jego Layla. Melodyjny kawałek podkreśli smak potrawy i pogłębi smak pitego właśnie alkoholu.

Natomiast weselne zabawy potrzebują wesołych utworów. Idealny więc wydaje się być utwór Pharella Williamsa – Happy. Kojarzy się on ze szczęściem i dobrą zabawą, a więc automatycznie goście wpadną w radosny, sprzyjający weselnym zabawom nastrój.

Będziemy pomału podsumowywać, ok?

Czy odpowiedzieliśmy na pytanie, dlaczego niektóre piosenki wpadają w ucho? Dlaczego niektóre utwory są w stanie dodać wszystkim potrzebnej na weselu energii i wprowadzić w odpowiedni nastrój? No oczywiście, że nie. W końcu nie wiedzą tego amerykańcy, a nawet radzieccy naukowcy. Na szczęście nie jest to wiedza wymagana do tego, aby powstała świetna playlista na wesele. Wybierając najlepszego DJ-a na wesele pamiętajmy, że powinna to być osoba, która zna i lubi wszystkie gatunki muzyczne i potrafi je odpowiednio ze sobą mieszać. To musi być człowiek, który nie będzie bał się puścić disco polo, a zaraz potem złamać je dobrą rockową balladą. Taka różnorodność zapewni Wam sukces i zagwarantuje, że o Waszym weselu będzie się opowiadało jeszcze długo i w samych superlatywach.

No dobrze… My wiemy, jak zbudować idealną playlistę. 

Spotkajmy się! Wszystko Wam ładnie opowiemy…